Natknęli się na grupę dziewczyn Megan, Danica, Jade i Courtney. W każdej szkole jest podział na różne grupy ale one to jednak przegięcie. Puste laleczki, wielkie divy, rządzą sie, wyzywają, myślą że są fajne poprzez dręczenie innych. Kacper niechcący wpadł na jedną z nich.
- Przepraszam, nie chciałem.
- A spa...
Chciała odpowiedzieć jedna z nich ale przerwała gdy zobaczyła, że obok niego jest Kala.
- Chciałam powiedzieć.... Nic sie nie stało.
Megan chciała podać mu ręke, ale Klaudia widząc to pociągneła kolege za rękaw i powiedziała, że muszą iść bo spóźnią sie na lekcje, a nie chce siedzieć w kozie.
Gdy odeszli, dziewczyny wróciły do plotkowania i mamrotania między sobą.
- Jaka jest pierwsza lekcja ?
- Matematyka, chodź spróbujemy załatwić żebyśmy siedzieli w jednej ławce.
Na te słowo oboje uśmiechneli sie i weszli do klasy. Usiedli obok siebie w jednej ławce tak jak było to zaplanowane, a żaden z nauczycieli nie miał nic przeciwko temu.
Całą lekcje chłopak był zapatrzony w dziewczyne, chociaż nie chciał dać tego po sobie poznać więc notował wszystko w zeszycie jednak kątek oka ciągle na nią zerkał.
Jego wszystkie przemyślenia przerwał dzwonek.
- Chodź przejdziemy sie po szkole.
- Okej
Klaudia oprowadziła go po szkole i powiedziała o wszystkim. Znowu zadzwonił dzwonek tym razem sygnalizując lekcje. I tak minął cały dzień...
Nastał wieczór.
Z pokoju Kacpra było słychać głośną muzyke. W końcu nie ma to jak rozerwał sie po dniu szkoły, a w dodatku sprzątać pokój. Spojrzał na zegarek, dochodziła godzina 18, szybko poszedł sie przebrać, wziął telefon i odtwarzacz, a następnie wyszedł z domu i czekał na dziewczyne przed jej drzwiami.
- O już jesteś.
Powiedziała wychodząc z domu i zamykając drzwi za sobą.
- Tak... pomyślałem, że wpadne troche wcześniej w razie gdybyś Ty była szybciej gotowa.
To jak idziemy ?
- Tak.
Wziął ją pod ręke i ruszyli w stronę szkoły.
- Jak tam nastrój ?
Spytał chłopak ciekawy.
- Nie narzekam, a twój ?
- Jak narazie bardzo dobrze.
Uśmiechnął sie do niej.
- To kiedy mi zaśpiewasz ?
- Bardzo możliwe, że dzisiaj ale zobaczysz, przygotowałem coś specjalnego
Puścił do niej prawe oczko;
Po jakimś czasie doszli do szkoły i weszli na dużą sale gimnastyczną, w której świeciły kolorowe światła i była nawet ładnie udekorowana. Na początku leciała wolna muzyka więc nie tracąc okazji chłopak odrazu spytał:
- Moge Cie prosić ?
- Oczywiście.
Poszli razem na parkiet. Partner obrócił ją dwa razy poczym przyciągnął lekko do siebie i objął w pasie.
Tańczyli powoli, małymi kroczkami, zapatrzeni w siebie i wsłuchani w muzyke.
- Masz piękne oczy.
Odparł po chwili.
- Dziękuje.
Dziewczyna lekko sie zarumieniła.
Piosenka sie skończyła, a jakiś koleś, który robił za DJ w spadających spodniach i za dużej czapce oraz wielkich ciemnych okularach krzyknął do mikrofonu.
- C'mon make some NOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOISE !
I nagle na środek parkietu wyszła grupa chłopaków, na której czele stał Kacper.
Zaczeły się tak zwane "Dance Bottle" oraz wiele wiele innych gier i zabaw. Ogólnie dyskoteke można zaliczyć do udanych, a zwłaszcza jej koniec...
Kiedy znudziły sie im tańce i głośna muzyka, Kaciek podszedł do Kali i powiedział żeby poszła za nim.
Złapał ją za ręke i poszli za szkołę gdzie było duże drzewo z małym domkiem, w którym bawili sie pierwszoklasiści. Wspieli się na górę i usiedli na jednej gałęzi. Chłopak wziął gitare, którą wcześniej zostawił w owym domku i spojrzał na nią. Był cały zestresowany ale nie okazywał tego.
- Wiesz... napisałem Ci piosenke....
- Serio ?! Czy sobie żartujesz ? O.O
- Serio, chcesz jej posłuchać ?
- Tak.
Zaczął grać, ciągle na nią patrzył i nie odrywał wzroku od jej pięknych oczu.
Pomyślał: "Teraz albo nigdy."
Otworzył buzie i zaczął śpiewać:
Look at you
Looking like the girl from my dreams
The girl that I like
Baby what you do
Is making me feel
Something brand new inside
All I wanna do,
wanna do
Is get to know
you
All I wanna be, wanna be
Is the one for you girl
And what I gonna do is ask you…
Hey baby, want you be my lady ?
Cause you been on my mind all day and all night
And I gotta let you know how I feel today
I don’t want nobody else to be my
First girl, so now is just one thing that I wanna say
Hey baby, want you be my lady ?
- Łał jest świetna.
- Dziękuje, chociaż jest dla Ciebie
Uśmiechnął sie i pocałował ją w policzek. Odłożył gitare, a potem rozmawiali przez długi czas.
Gdy nagle poczuli, że zbliżyli sie do siebie i dzielą ich praktycznie centymetry, oboje mieli tylko jedno w głowie ale niestety coś, a raczej ktoś im to przerwał.
- HEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEY !
Usłyszeli jak ktoś sie drze. I oderwali wzrok od siebie. Kala spojrzała w dół, a tam śpiewał napity Marcin.
- Rusek znowu pił z Aleksem
Zaśmiała sie.
- No tak, nie mogłoby sie obejść bez tego.
Zaśmiał sie.
- Już późno może odprowadze Cie do domu ?
- Bardzo chętnie.
Zeszli z drzewa i ruszyli w strone ich domów.
- Chciałem Ci jeszcze coś pokazać, masz 5 minut ?
- Jeśli sie pośpieszymy to mam
Chłopak podał jej ręke, a ona ją chwyciła i poszli do parku
Doszli w pewne miejsce gdzie jest niewielkie jezioro, huśtawka zawieszona na drzewie.
Kacper zdjął swoją bluze i położył na trawie, po czym oboje sie na niej położyli.
- Widzisz ?
Pokazał jej najjaśniejszą gwiazde.
- Widze.
- Ta najjaśniejsza gwiazda jest moim drogowskazem na niebie i...
- I... ?
- I nadałem jej Twoje imie.
Spojrzał na nią, a ona zrobiła to samo.
- Dziękuje, to dla mnie zaszczyt.
Uśmiechneła sie słodko co sprawiało, że jego świat stawał na głowie.
- Przyjdziemy tu jeszcze ale teraz chodź bo dostane kare od rodziców, że znowu późno wróciłam.
- Okej.
I szybko wstali z trawy.
- Nie jest Ci zimno ?
- Może troszke.
Po tych słowach, Kacper zdjął bluze i okrył Klaudie.
- Dziękuje...
- Nie ma za co, nie chce żebyś sie przeziębiła
Po 3 minutach doszli do domu.
Znowu nadszedł moment rozstania pod jej drzwiami.
- Dziękuje za bluze
- Drobiazg.
Dziewczyna oddała mu bluze i pocałowała w policzek.
- Dobranoc.
- Dobranoc.
Rozstali sie.
Chłopak poszedł do siebie i dorazu usiadł w oknie, wpatrując sie w jej pokój gdy ku swojemu zdziwieniu zobaczył ją z kartką w ręce, na której pisało: "Nie śpisz ?". Uśmiechnął sie po czym wziął mazaki i blok do rąk i odpisał:
- "Nie, nie moge zasnąć. A Ty czemu nie śpisz ?"
- "Nie chce mi sie."
- "To nie marnujmy 2 domów i chodź do mnie ;)"
- "Bardzo chętnie."
- "Zapraszam."
- "Co porabiasz ?"
Kiedy chciał jej odpisać nagle zgasło światło i usłyszał huk...