Opowiadania ciąg dalszy.
W ciągu zwiedzania całego miasta, znalazł sie czas na chwile przerwy.
- Wiesz gdzie jest jakaś dobra pizzeria ?
- Hmmmm bardzo możliwe, że wiem ale czy ci powiem to zależy...
Dziewczyna wytkneła mu zadziornie język, na co chłopak zrobił to samo.
- A co byś chciałA wzamian ?
Skrzyżował ręce na klatce piersiowej czekając na odpowiedź.
- A co możesz mi zaoferować ?
- No nie wiem, zależy co chcesz.
Oboje zaczeli sie śmiać.
- Chce żebyś mi zaśpiewał !
Odparła z cwaniacką miną i również skrzyżowała ręce na klatce piersiowej.
- Co ?! Ja ?! O.O
Zrobił duże oczy po czym przez chwile pomyślał.
- Dobrze zaśpiewam Ci ale pod jednym warunkiem.
- Jakim ?
- Jeśli Ty ze mną zatańczysz.
- Co ?!
- Widziałem Cie w akcji jesteś na prawde dobra, a taniec z Tobą to będzie dla mnie wielki zaszczyt.
Uśmiechnął sie zadziornie.
- Ugghhh ! Niech Ci będzie.
- Wiedziałem że sie zgodzisz chociaż już zauważyłem, że jesteś strasznie uparta. Więc co powiesz na to: Jutro w szkole jest dyskoteka z okazji nowego roku szkolnego, może... byśmy sie wybrali razem ?
Po wypowiedzeniu tych słów i wizji ich dwojga na parkiecie uśmiechnął sie mimowolnie.
- Okej, przyjdź po mnie o 18.15. Wiesz gdzie mie.....
- Wiem gdzie mieszkasz.
Pokiwał twierdząco głową, na co ona zrobiła duże oczy.
- To jak w końcu będzie z tą pizzą ?
- Nie wiem ale mam ochote na lody, ja stawiam.
Pociągnął ją za ręke w strone budki z lodami.
- Zgaduje, że...
Zmierzył ją wzrokiem od góry do dołu.
- Że ?
- Że... A z resztą zaszalejemy w końcu na mój koszt.
I zamówił dwa lody, po trzy gałki, czekoladowa, waniliowa i truskawkowa.
- Skąd wiedziałeś jakie lubie ?
- Po prostu ja je lubie, a czuje, że mamy ze sobą więcej wspólnego niż sie nam wydaje.
Dwójka ruszyła w strone parku, ciągle śmiejąc sie i rozmawiając gdy ockneli sie, że jest już po 21.
- Musze iść do domu, bo mnie matka zabije !
Klaudia zerwała sie z ławki, przez co Kacper zerwał sie za nią i odruchowo złapał ją za ręke po czym spalił sie ze wstydu.
- Eeee yyyy.... Moge ?
- Pewnie, nie przeszkadza mi to.
Uśmiechneła sie do niego ciepło.
Pozwolisz, że Cie odprowadze, w końcu i tak mieszkam po drugiej stronie ulicy wiec nie mamy od siebie zbyt daleko.
- Jasne.
I ruszyli kontynuując swoje rozmowy, które nie miały końca. Kiedy podeszli pod jej dom i staneli przed drzwiami nagle zapadła cisza.
- Szkoda, że musisz już iść, dobrze mi sie z Tobą rozmawia.
- Mi z Tobą też. Co powiesz na to, żebyśmy jutro rano razem poszli do szkoły ?
- O ile wstane z łóżka to bardzo chętnie.
- Dziękuje za miły dzień.
Pocałowała go w policzek, po czym Kacper strzelił buraka i nie wiedział co powiedzieć.
- Też dziękuje.
I on także pocałował ją w policzek. Poczekał, aż Kala zamknie drzwi i dopiero wtedy odszedł.
Wszedł po cichu do domu gdyż nie chciał obudzić śpiącej na kanapie cioci. Pogłaskał tylko psa i wszedł po schodach do swojego pokoju. Lekko zamknął drzwi, szybko wziął ubrania i skoczył do łazienki pod prysznic. Kiedy wrócił, położył sie na swoim łóżku, zakładając słuchawki i puszczając swoją ulubioną piosenke. Nie mógł o niej zapomnieć, jedyne co było w jego myślach to jej imie, jej wygląd, jej słowa, jej zapach, jej dotyk, jej ciepło... Nie potrafił pomyśleć o czymś innym przez chociaż sekunde. Nigdy wcześniej nie czuł sie jak teraz. Ciągle tylko Kala i Kala nic pozatym;
Nie spał tej nocy tylko zatopił sie w swojej krainie marzeń, postanowił wziąść kartke i przelać na papier wszystkie swoje myśli o niej:
"I needed someone to show me
Who I could be
And I tried to survive
Living a life on my own
Always been afraid of the match
But you give me the strenght to
find hope
You know I’m on your side
You know I can touch the sky
You know I will follow my dreams
You know I just can’t stop all my tears
And you know I will never... stop
This is what happens when two words combine"
Dorzucił do tego kilka akordów, spoglądając na gitare. Po skończeniu pisania, włożył kartke pod poduszke i szepnął sam do siebie: SweetHeart <3.
Zadzwonił budzik była godzina 7 rano. Kacper zbiegł szybko po schodach na śniadanie, o mało co nie zabijając sie o własne nogi. Szybko zjadł bo śpieszyło mu sie żeby być przed Kalą. Chwycił plecak, pogłaskał psa i wyszedł z domu.
Jednak szybko sie wrócił ponieważ zobaczył że Klaudii jeszcze nie ma więc postanowił zrobić jej miłą niespodzianke. Wziął gitare do ręki i potajemnie podszedł pod okno, przez które mógł zajrzeć do jej pokoju. Zaczął grać na swoim instrumencie i śpiewać swoją piosenke. Po pierwszej zwrotce na horyzoncie pojawiła sie dziewczyna, na którą czekał. Pełna radości, z uśmiechem na twarzy, oby była taka zawsze, chyba nie ma w świecie nic piękniejszego od niej.
Po skończeniu swojego występu wesoło sie do niej uśmiechnął po czym powiedział.
- Witam Panią
- Witam Pana.
- Czy podobał sie pani mój występ ?
- I to bardzo. Masz talent może powinieneś gdzieś występować ?
- Sądze, że nie nadaje sie do tego... no chyba, że byś mi towarzyszyła.
Po krótkiej rozmowie oboje ruszyli w stronę szkoły.
- Jak pierwsza noc w nowym miejscu ?
Nagle przez głowe chłopaka przemkneła myśl: "No chyba jej nie powiem, że całą noc siedziałem i myślałem o niej, weźmie mnie za głupka który sie zakochuje w pierwszej lepszej, chociaż ona nie jest pierwsza lepsza, jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, jest..."
- Halo ! Kacper ! Tu ziemia odbiór !
- Yyy co co co ? Chyba odpłynąłem na chwile. Wybacz.
Speszony oderwał sie od swoich myśli, gdy zobaczył jak czyjaś ręka macha mu przed nosem.
- O czym ty tak rozmyślałeś ?
- Ja ? Nie o niczym... A tak ! Pytałaś jak mi noc mineła. Wiesz w sumie to bardzo dobrze, nie narzekam.
"No bo w końcu nie mam na co, piękna dziewczyna zakradła sie do moich myśli, wygodnie usiadł i siedzi !"
- A Tobie ?
Szybko dodał.
- Bardzo dobrze. O widzisz już jesteśmy.
Weszli do budynku szkoły gdy na samym wejściu natkneli się na...
TO BE CONTINUED...
Kaciek masz talent, ja czekam na nastepny rozdzial! :D
OdpowiedzUsuńŚwietne ; D Pisz Dalej , Już Nie Mogę Się Doczekać.
OdpowiedzUsuńNie kończ w takich momentach !
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się to podoba ; d